
Wcielając się w rolę krytyka filmowego, opiszę ten tekst inaczej:
Phil Connors, antagonistyczny i zgorzkniały prezenter pogody, wyrusza do małego miasteczka Punxsutawney na coroczną ceremonię „Dnia Świstaka” razem z ekipą telewizyjną. Ceremonia, która ma przepowiedzieć nadejście wiosny, wywołuje w nim uczucie powszechnego oburzenia. Jedyne, co cieszy Phila podczas tej wyprawy, to obecność uroczej producentki o imieniu Rita. Phil ma nadzieję na podryw Ritę, jednak los przygotowuje dla niego niemiłą niespodziankę. Bez jakiegoś znanego powodu Dzień Świstaka zaczyna się powtarzać w nieskończoność. Aby uwolnić się od tej pętli czasu, Phil będzie musiał odnaleźć wiele odpowiedzi i dokonać wielu przemian w swoim wnętrzu.